Chcę schudnąć! cz.1

4 comments
Bez kategorii, Fitness, Food

Chcę schudnąć! Część 1.

Znajomi często mnie pytają, co mają zrobić aby schudnąć. Mam im zdradzić mój jeden, jedyny trik, który rozwiąże wszystkie ich problemy związane z figurą. Albo najlepiej podać nazwę pigułki. Otóż- takie rozwiązanie dla mnie nie istnieje! Moją najcenniejszą radą dotyczącą tego problemu jest znalezienie złotego środka. Dotyczy to zarówno jedzenia, sportu jak i relaksu. Nie jestem fanką żadnych “ekstremów”, jeśli chodzi o jedzenie, fitness, pracę, religię, czy cokolwiek innego. Do wszystkiego trzeba podchodzić (moim zdaniem) z umiarem oraz ze zdrowym rozsądkiem!

Ale co, jeśli do tej pory żyłaś bez umiaru? “Nagrzeszyłaś” w przeszłości, bo jadłaś zbyt wiele bądź zbyt tłusto, słodko czy późno? A gdyby tego było mało- prowadziłaś jeszcze dosyć pasywny tryb życia. Od czego teraz zacząć? W dzisiejszych czasach, dostęp do informacji poprzez internet jest łatwy a oferta olbrzymia i często też zawierająca sprzeczne komunikaty, co może prowadzić do pomieszania w głowach ludziom, którzy nie są zbyt dobrze zorientowani w temacie. Nie słuchaj tych, którzy twierdzą, że ta czy owa metoda jest najlepsza, bo każdy jest inny i nie każdemu to samo pomoże.

Na pewno znasz powiedzenie, “im dalej w las tym więcej drzew”. Tak właśnie czuję się, gdy zaczynam mówić na temat “jak schudnąć”. Do tej pory miałam przyjemność pracować z kulturystami, osobami z anoreksją czy innymi zaburzeniami pokarmowymi, ale przede wszystkim z osobami, które po prostu chciały schudnąć. Na pewno nie nazwę się ekspertem ale dzięki paroletnim doświadczeniom w tym obszarze, pozwolę sobie na wymienienie najważniejszych czynników wpływających na figurę oraz zaproponuję co ewentualnie można zrobić. Jest to temat rzeka- więc nie będę się na początku zagłębiać w szczegóły i ewentualne uzupełnienia tematu znajdziecie z pewnością już niedługo na moim blogu. Do rzeczy.

Czynniki wpływające na figurę:

  • Geny

Tak mówi większość ludzi, prawda? “Jestem gruba, bo mam to w genach”. Po czym dziewczyna zamawia na podwieczorek ciasto czekoladowe z lodami waniliowymi. W końcu ma usprawiedliwienie swojej figury, uważając, że i tak nic już nie zmieni. Cóż za wygoda 😉

Nie myśl, że jeśli któreś z twoich rodziców jest “przy kości” to już jesteś automatycznie skazany na to samo. Sylwetka rodziców pokazuje nam jedynie pewne tendencje, którym można przeciwdziałać. Czyli w prostym tłumaczeniu: twoja mama ma gruby tyłek- ty jednak mimo tych genetycznych nieprzychylności- możesz wypracować sobie piękną sylwetkę. Jeżeli będziesz konsekwentnie trenować oraz przestrzegać paru zasad żywieniowych-“zakodowanie na gruby zad” przemienisz w niekwestionowaną zaletę latynoskiego tyłeczka, bądź jak kto woli tak modnej teraz “Kardashiańskiej dupy” 😉 Oczywiście nie ma nic za darmo i wiąże się to z pewnym wysiłkiem, ale na pewno dasz radę!

  • Odżywianie

Mix of fresh fruits on wicker bascket

Odżywianie ma największy wpływ na wygląd naszej sylwetki. Można sporo trenować, ale gdy po ciężkim treningu przychodzisz do domu po 22-ej godzinie i opróżniasz z lodówki bądź szafki ostatnie słodycze lub chipsy popijając to colą, to nie będziesz mieć oczekiwanych efektów, a co za tym idzie zniechęcisz się do treningu. No bo po co, skoro nie widać efektów?

Oto moje główne wskazówki dotyczące odżywiania:

1. Nie jedz późnym wieczorem.

Pamietaj, że im dłuższy czas między ostatnim a pierwszym posiłkiem dnia, tym więcej tkanki tłuszczowej ulegnie spaleniu. Jeśli natomiast zjesz o późnej porze, to twój organizm będzie całą noc zajęty spalaniem owego posiłku, zamiast “rozprawiania” się z komórkami tłuszczowymi. Pamiętaj, aby przerwa między posiłkami była jednak nie dluższa niż 15h. Mniej więcej bowiem po tym czasie przemiana materii zaczyna się spowalniać, gdyż nasz organizm zaczyna myśleć, że jest w fazie głodu i każdą zgromadzoną cząsteczkę zaczyna chronić aby przetrwać. Wtedy też efekt jest odwrotny do zamierzonego. Całkiem mądry ten nasz organizm!

     2. Jedz śniadania.

Jedzenie przed wyjściem z domu jest bardzo ważne! To śniadanie właśnie sprawia, że pełni energii startujemy w nowy dzień. Poza tym, gdy nie jesz z rana, to później może się to niekorzystnie odbić na tym co spożywasz później- przede wszystkim wieczorem, kiedy to twój organizm będzie chciał nadrobić wszystkie zaległości dnia. 😉

Staraj się jeść pełnowartościowe posiłki, jak na przykład płatki owsiane z owocami, pełnoziarniste pieczywo z chudą wędliną i ogórkiem czy pomidorem itp. czy też jajecznicę z jednego całego jajka i 3 białek… (Więcej pomysłów na śniadania już niebawem na blogu.)

         20150610_083310  20150623_072147  20150617_082159

3. Pij dużo wody.

Picie wody nie tylko jest niezbędne dla utrzymania zdrowia i urody, ale również przyczynia się do zwiększonego spalania kalorii. Naukowcy udowodnili, że nasz organizm potrafi spalić około 50 kalorii więcej, gdy wypijemy pół litra wody, niż jeśli tego nie zrobimy. Oznacza to, że jesteśmy w stanie spalić nawet 150 dodatkowych kalorii- tylko poprzez picie zwiększonej dawki wody w ciągu dnia. Jeśli nie lubisz zwykłej niegazowanej, to możesz również sięgnąć po niesłodzone herbaty lub po napój smakowy własnej roboty (woda + maliny, woda + cytryna, woda + mięta, itp.). Unikaj aromatyzowanych wód kupnych, które naładowane są chemią!

     4. Unikaj slodyczy.

Wiem, to jest przykry temat, bo każdy z nas je lubi! Ale nie bój się- nie chodzi mi o całkowite wyeliminowanie ich z jadłospisu, bo to dla niektórych byłoby wręcz niemożliwe. Poza tym wszystko dla ludzi! Jak już wspominałam nie jestem fanką ekstremów. Chodzi raczej o znalezienie odpowiednich alternatyw oraz zaplanowanego czasu na jedzenie słodyczy.

Ważną wskazówką dotyczącą słodyczy jest: bądź dobrze przygotowana! Nikt nie zna lepiej twoich nawyków żywieniowych jak ty sama! Tak więc, jeśli wiesz, że przeważnie wieczorem przed telewizorem dopada cię “chętka”, to nie musisz kolejny raz dać się zaskoczyć i jak zwykle polec. Przygotuj za wczasu zdrowe alternatywy jak np. pokrojone ogórki, marchewkę, paprykę lub chociażby włoskie paluszki grissini z dipem z awokado lub z bogatym w białko hummusem (przepisy już niedługo na blogu). To jest super rozwiązanie, które przeważnie wszystkim smakuje, a co najważniejsze, zdrowe.

Nigdy nie jedz słodyczy na pusty żołądek, gdyż zwiększa się wtedy produkcja insuliny. Hormon ten jest odpowiedzialny za zbijanie poziomu cukru we krwi. W rezultacie, po jakimś czasie tak ci spadnie “cukier”, że splądrujesz całą lodówkę!

Jeśli mają przyjść goście i chcesz im zaserwować pyszne ciasto, to sięgnij po moje ulubione “wegańskie ciasto czekoladowe”(http://fitnessfashionfamily.com/2015/11/10/weganskie-ciasto-czekoladowe-veganer-schokokuchen/ ). Wszyscy będą zaskoczeni, gdy powiesz im, że prawie nie ma w nim cukru i jedynie odrobina tłuszczu!

20151015_092028

Kolejna istotna wskazówka: jeśli już musisz jeść słodycze, to staraj się to zrobić do godziny 14. Jedzenie słodyczy później sprawi, że będziesz tyć. Twój wybór.

Ostatnia i bardzo ważna rada, to nie idź na zakupy, gdy jesteś głodna! Przecież wiadomo co wtedy nakupujesz! 😉

     5. Unikaj tłustych potraw.

Nie mówię tu tylko o potrawach z widocznym tłuszczykiem, ale przede wszystkim tych, w których jest on zakamuflowany i niewidoczny na pierwszy rzut oka, np. w serach, rogalikach francuskich, ciastach, pesto, chipsach, czekoladzie, majonezie i tym podobnych.

Nie próbuj jednak całkowicie eliminować tłuszczy ze swojego jadłospisu. Niektóre z nich są dla naszego organizmu niezbędne! Starannie selekcjonuj je podczas zakupów. Przestań kupować olej słonecznikowy, gdyż może on się przyczyniać do powstawania stanów zapalnych w organiźmie. Uważaj na reklamy, ponieważ tak zwane Omega 6- wcale nie jest takie zdrowe jak nam mówią (np. u kobiet mogą sprzyjać rakowi piersi). Zapomnij o margarynach, bowiem zawierają one tłuszcze utwardzone (trans), które są rakotwórcze oraz sprzyjają powstawaniu chorób serca, wylewów, cukrzycy i wielu innym.

Sięgnij po te zdrowe, jak oliwa z oliwek extra vergine (super do sałatek), olej rzepakowy (do smażenia), czy olej lniany.

Uwaga: jeśli jednak chodzi o wybór ryb to im bardziej tłusta tym zdrowsza! (ze względu na zawartość Omega-3).

     6. Unikaj soli.

Sól wiąże wodę w organiźmie, co oznacza nie tylko niepotrzebne przybranie na wadze, ale też objawia się tzw. “napompowaniem” sylwetki. Około 7 gram soli wiąże 1 litr wody!

Nie zapominaj przy tym, że sporo produktów codziennego użytku, jak na przykład chleb zawiera już sól!

DSC03635

     7. Unikaj przetworzonych, gotowych do odgrzania potraw i Fast Food.

W przetworzonych, kupnych potrawach jest nie tylko sporo soli, cukru i utwardzonych tłuszczów ale też chemii. Minusy jedzenia takich potraw zdecydowanie przeważają nad dyskusyjnymi plusami szybkiego jedzenia. Jeśli zaplanujesz swój jadłospis wcześniej, jesteś w stanie całkowicie obejść sie bez fast foodów.

   8. Unikaj alkoholu.

Alkohol nie tylko sprawia, że mamy podwyższony apetyt i nie zwracamy uwagi na to co jemy. Ma on w sobie sporo ukrytych kalorii i nie mam na myśli tylko tych kolorowych koktailii, w których pełno jest cukru. Czysty alkohol to puste kalorie, które nie przynoszą ci uczucia sytości. Dla porównania:

1 gram węglowodanów dostarcza ci 4,1 kalorii (kcal), 1 g białka również 4,1 kcal, 1 g tłuszczu 9,3 kcal, a 1 g alkoholu 7,1 kcal!!!

Tylko, że jak już wspominałam, kalorie pochodzące z alkoholu nigdy nie sprawią, że będziesz czuła się syta. Wręcz przeciwnie! Poza tym alkohol hamuje spalanie tłuszczy, bo organizm stara się w pierwszej kolejności unicestwić i wyeliminować toksyny, które mu dostarczyłaś.

W “Chcę schudnąć! cz.2” opiszę kolejne ważne aspekty, których nie możesz lekceważyć, jeżeli do tematu “zrzucenia wagi” podchodzisz poważnie:

Mat yoga fitness classes and dumbbells - filter instagram

  • Sport

  • Psychika / Motywacja

  • Relaks

Będę również prezentować zdrowe, energetyczne śniadania, pożywne obiady oraz lekkie kolacje… Bądź na bieżąco!


!!!

Zainwestowałam w ten artykuł sporo czasu i energii, pisząc go DLA CIEBIE absolutnie sama. Informacje w nim zawarte pochodzą w 100% z mojej głowy oraz są poparte własnymi doświadczeniami. Jeśli ci się ten post spodobał, proszę polub stronkę Modern Mom na Facebooku, bądź skomentuj artykuł pod spodem! (Kliknij na: https://www.facebook.com/modernmomblog/ ).  Będzie to miły gest z twojej strony, który zmotywuje mnie do dalszego pisania. Dziekuje ci bardzo!

Advertisements

4 thoughts on “Chcę schudnąć! cz.1”

  1. Pingback: Lekki obiadek / Leiches Mittagessen | food fitness fashion furniture family

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s